Po co w ogóle myśleć o mikrobiomie konia?
Większość właścicieli zaczyna interesować się mikrobiomem jelitowym konia dopiero wtedy, gdy coś już poszło nie tak: nawracające kolki, miękki kał, nieokreślone „humory”, słaba masa mięśniowa, problemy ze skórą. Coraz częściej pada wtedy hasło: „jelita” – zwykle w pakiecie z kolejnym modnym proszkiem, probiotykiem czy suplementem „na detoks”.
Jeśli celem jest stabilny, przewidywalny koń – zarówno pod siodłem, jak i w zdrowiu – mikrobiom to faktycznie kluczowy element. Nie chodzi jednak o to, by ścigać się na liczbę suplementów, tylko zrozumieć, jak nie przeszkadzać florze bakteryjnej, która i tak chce pracować na korzyść konia.
Mikroflora jako „zapomniany organ”
Mikrobiom jelitowy konia można traktować niemal jak osobny organ. Miliardy bakterii, pierwotniaków i grzybów:
- trawią włókno, którego koń sam nie potrafi rozłożyć,
- produkują lotne kwasy tłuszczowe – główne źródło energii z siana i trawy,
- wspierają wytwarzanie witamin z grupy B,
- uczestniczą w regulacji układu odpornościowego,
- wpływają na oś jelita–mózg, a więc i na zachowanie.
Gdy ten „organ” pracuje stabilnie, koń rzadziej ma biegunki, lepiej znosi zmiany warunków, szybciej wraca do formy po chorobie. Gdy jest rozchwiany – mikroflora zaczyna produkować więcej toksyn, pH w jelicie grubym spada, ściany jelit ulegają podrażnieniu. Stąd już niedaleka droga do kolek, ochwatu, wrzodów żołądka, a nawet problemów behawioralnych.
Typowe problemy stajenne a jelita konia
Wiele „standardowych” kłopotów, które w stajniach traktuje się jak nieuniknione, ma wspólne źródło – zaburzoną równowagę mikrobiomu:
- Nawracające kolki na tle żywieniowym – efekt nagłych zmian paszy, dużych porcji skrobi, zbyt małej ilości włókna.
- Miękki kał, biegunki, „placki” pod ogonem – często reakcja na sianokiszonkę niskiej jakości, gwałtowne zmiany karmy lub nadmiar „cukru” w dawce.
- Wrzody żołądka u koni – oprócz stresu i sposobu treningu, swój udział mają też przerwy w dostępie do siana i nadmiar pasz treściwych.
- Spadki formy, „nie dojada”, „zjeżdża z mięśni” – koń może jeść „dużo”, ale jelita nie wykorzystują tego efektywnie, bo flora bakteryjna jest rozchwiana.
Wspólny mianownik bywa prosty: żywienie i warunki utrzymania są w konflikcie z tym, do czego ewolucyjnie przystosowany jest przewód pokarmowy konia.
Gdzie kończy się profilaktyka, a zaczyna obsesja na punkcie „detoksu”
Rynek suplementów „na jelita” u koni rośnie szybciej niż liczba solidnych badań. Obok rozsądnych produktów pojawiają się preparaty „czyszczące jelita”, „na detoks wątroby”, „na przeciekające jelito”, często z terminologią przeniesioną z medycyny ludzkiej bez wyraźnego przełożenia na konie.
Rozsądna profilaktyka opiera się na trzech filarach:
- stabilna, oparta na włóknie dieta,
- minimalizacja presji stresowej i zapewnienie ruchu,
- przemyślane użycie leków, odrobaczania i suplementów.
Obsesja zaczyna się wtedy, gdy zamiast poprawić siano, system karmienia i warunki utrzymania, dorzuca się coraz to nowe preparaty „oczyszczające”, licząc, że naprawią skutki złych podstaw. Mikrobiom konia nie potrzebuje co miesiąc „detoksu” – potrzebuje spokoju, stabilności i włókna.

Podstawy – jak działa przewód pokarmowy konia i gdzie w tym miejsce dla mikrobiomu
Anatomia, która wymusza określony sposób żywienia
Koń jest roślinożercą przystosowanym do ciągłego pobierania niewielkich ilości włókna. W naturze przemieszcza się i podjada przez kilkanaście godzin na dobę, zamiast zjeść dwa „konkretne” posiłki. Jego przewód pokarmowy odzwierciedla ten styl życia.
Rola żołądka
Żołądek konia jest stosunkowo mały, o pojemności zaledwie kilku litrów. Kwasy żołądkowe wydzielane są ciągle, niezależnie od tego, czy koń je, czy nie. To oznacza, że długie przerwy bez siana sprzyjają podrażnieniom i wrzodom.
Treść pokarmowa pozostaje w żołądku krótko – część skrobi zaczyna być trawiona już tutaj, ale kluczowa jest rola mechaniczna i przygotowanie paszy do dalszej drogi. Przy dużych porcjach zboża część skrobi może „uciec” niestrawiona do jelita grubego, gdzie nie powinna się znaleźć w dużych ilościach.
Jelito cienkie – szybki odcinek
Jelito cienkie odpowiada głównie za trawienie i wchłanianie:
- tłuszczów,
- części białka,
- cukrów prostych i części skrobi.
Przepływ jest relatywnie szybki. Jeśli koń dostaje duże jednorazowe porcje pasz treściwych, jelito cienkie nie nadąża z rozkładem całej skrobi. Jej nadmiar trafia do jelita ślepego i okrężnicy, gdzie zaczyna się niepożądana fermentacja skrobi kosztem fermentacji włókna – a to prosta droga do zakwaszenia środowiska i zaburzeń mikrobiomu.
Jelito ślepe i okrężnica – fermentor, w którym rządzi mikrobiom
Jelito ślepe i okrężnica to główny „fermentor” konia. To tam rezyduje większość mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład włókna. Włókno, które dla ludzkiego organizmu jest w dużej mierze „balastem”, dla konia jest podstawowym źródłem energii – pod warunkiem, że mikroflora ma stabilne warunki pracy.
Ten odcinek jelita jest bardzo wrażliwy na:
- nagłe zmiany paszy (szczególnie jakości siana lub rodzaju zboża),
- zbyt duże dawki skrobi, które zmieniają pH i selekcjonują „złe” bakterie,
- zaburzenia motoryki (zastój, gromadzenie gazów), np. przy braku ruchu.
Krowa, jako przeżuwacz, ma żwacz działający jak ogromny fermentor z możliwością „wycofania” treści do przeżucia. Koń takiej możliwości nie ma. Wszelkie błędy żywieniowe trafiają do jego „fermentora” i muszą być tam „rozbrojone” na bieżąco. To tłumaczy, dlaczego koń gorzej znosi gwałtowne zmiany paszy niż krowa.
Co to właściwie jest mikrobiom jelitowy konia?
Mikrobiom jelitowy konia to zbiorcza nazwa dla wszystkich mikroorganizmów zamieszkujących przewód pokarmowy – od żołądka, przez jelito cienkie, po ślepe i okrężnicę. Największe znaczenie ma jednak flora jelita grubego.
Kto mieszka w jelitach konia
W jelitach konia można znaleźć m.in.:
- bakterie celulolityczne – rozkładające celulozę i hemicelulozy z włókna,
- bakterie amylolityczne – rozkładające skrobię,
- bakterie produkujące kwas mlekowy – przy nadmiarze skrobi ich rozrost obniża pH,
- pierwotniaki – także rozkładające skrobię i włókno,
- grzyby – biorą udział w rozkładzie trudniej dostępnych frakcji roślinnych.
Każda z tych grup pełni określoną funkcję; problem pojawia się wtedy, gdy zaburzamy równowagę ich udziałów. Kluczowa jest różnorodność i stabilność – im bardziej jednostajny, przewidywalny styl żywienia, tym mniej nagłych „przewrotów” w składzie mikroflory.
Równowaga między „pomocnikami” a „pasażerami na gapę”
W jelitach zdrowego konia istnieje równowaga między mikroorganizmami korzystnymi a tymi potencjalnie szkodliwymi. Te drugie są obecne zawsze – problem pojawia się, gdy zyskują przewagę. Dzieje się tak najczęściej przy:
- gwałtownym spadku pH w jelicie grubym (nadmiar skrobi),
- długotrwałym stresie, który zaburza perystaltykę i ukrwienie jelit,
- antybiotykoterapii bez odpowiedniego wsparcia,
- nagłej zmianie paszy objętościowej czy treściwej.
Efekt bywa bardzo namacalny: biegunki, wzdęcia, gazy, spadek apetytu, apatia lub przeciwnie – nadpobudliwość. Mikrobiom reaguje na to, co zrobimy z dietą i środowiskiem – w obie strony.
Mikrobiom jako producent energii i witamin
Prawidłowa flora jelitowa produkuje lotne kwasy tłuszczowe (octowy, propionowy, masłowy), które są wchłaniane przez ścianę jelita i stanowią podstawowe źródło energii dla konia „chodzącego na sianie”. Dodatkowo bakterie syntetyzują witaminy z grupy B, wspierające gospodarkę energetyczną i układ nerwowy.
Gdy zaburzymy florę, koń może mieć:
- mniej dostępnej energii z tej samej ilości siana,
- gorsze wykorzystanie paszy treściwej,
- objawy przypominające niedobory (np. „nerwowość”, mimo że dieta na papierze wygląda poprawnie).
Dlatego mikrobiomowi opłaca się nie przeszkadzać – bo dobrze ustawiona flora bakteryjna pracuje za darmo, 24/7, na rzecz konia.

Od mody do praktyki – co naprawdę wiemy o mikrobiomie koni
Udowodnione zależności a marketingowe obietnice
O mikrobiomie mówi się dziś dużo. Część informacji ma solidne podstawy naukowe, część to życzeniowe interpretacje i marketing. Żeby nie zgubić się w gąszczu reklam, warto rozróżnić, co jest naprawdę dobrze opisane, a co dopiero raczkuje.
Co wiemy na pewno
Do najlepiej udokumentowanych faktów należą:
- Wpływ włókna – dieta bogata w dobrej jakości siano i/lub pastwisko sprzyja stabilnej florze celulolitycznej i produkcji kwasów tłuszczowych.
- Wpływ skrobi – duże dawki zbóż, szczególnie podawane rzadko i w dużych porcjach, zaburzają pH jelita grubego i strukturę mikrobiomu.
- Częstotliwość karmienia – długie przerwy bez paszy objętościowej są szkodliwe dla żołądka i mikroflory jelitowej; lepiej częściej i „po trochę”.
- Stres – przewlekły stres (izolacja, intensywne treningi, częste transporty) wpływa na motorykę jelit i skład mikrobiomu.
- Antybiotyki – szerokospektralne antybiotyki zabijają nie tylko „złe”, ale i „dobre” bakterie, co może skutkować biegunkami i kolonizacją jelit przez patogeny.
Te elementy można i należy uwzględniać w planowaniu codziennej opieki, bo dane z wielu badań są spójne: włókno i stabilność – na plus, nadmiar skrobi, przerwy w karmieniu, stres i antybiotyki – na minus.
Co jest wciąż słabo zbadane
Dużo słabiej udokumentowane są:
- konkretne szczepy probiotyczne dla koni – sporo produktów opiera się na danych z badań na ludziach lub bydle,
- dokładne znaczenie poszczególnych gatunków bakterii w jelitach końskich,
- testy „mikrobiomowe” z kału, które obiecują idealnie dopasowaną dietę na podstawie profilu bakterii,
- przenoszenie pojęć z medycyny ludzkiej (SIBO, IBS, „leaky gut”) na konie.
To nie znaczy, że probiotyki „nie działają” albo że badanie kału jest bez sensu. Oznacza to, że nie mamy jeszcze tak precyzyjnego kompasu, jakim dysponuje choćby dietetyka ludzka przy niektórych chorobach. W praktyce lepiej opierać się na szeroko sprawdzonych zasadach żywieniowych niż na obietnicy, że „konkretny szczep bakterii rozwiąże problem jelit” bez poprawy reszty.
Dlaczego wyniki badań na ludziach czy psach nie przekładają się wprost na konia

Bibliografia
- Nutrient Requirements of Horses, 6th Revised Edition. National Research Council (2007) – Normy żywieniowe, fizjologia trawienia, rola włókna u koni
- Equine Applied and Clinical Nutrition. Saunders Elsevier (2013) – Przewód pokarmowy konia, mikroflora jelit, praktyka żywieniowa
- The Equine Manual, 2nd Edition. Elsevier (2002) – Choroby przewodu pokarmowego, kolki, wrzody, profilaktyka
- Equine Gastroenterology. Wiley-Blackwell (2011) – Budowa i funkcja jelit, mikrobiom, choroby żołądka i jelit koni
- The Microbiome of the Horse: Current Knowledge and Future Directions. Animal Microbiome (2020) – Przegląd badań nad składem i funkcją mikrobiomu jelitowego koni
- Effects of Diet on the Equine Hindgut Microbiome. Journal of Equine Veterinary Science (2019) – Wpływ włókna i skrobi na mikroflorę jelita ślepego i okrężnicy
- Gastrointestinal Ulceration in Horses. Equine Veterinary Education (2015) – Patogeneza wrzodów, rola przerw w karmieniu i pasz treściwych






